Dając upust irytacji

„O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny”. Ha, wcale nie dzwoni, tylko zacina ukosem. Niczym kot nienawidzę wilgoci w powietrzu. Ta pogoda wybitnie mnie dziś irytuje.

Dodatkowo zastanawiam się, czy chce mi się przekładać plany prywatne, by dopasować się do zmieniającego się widzi-mi-się właściciela nieruchomości… To już kolejny taki przypadek, gdy WN jest bardzo grymaśny odnośnie ustalenia terminu oględzin domu. Bo tylko w soboty. Bo musi posprzątać. Bo ma małe dziecko (czytaj: oględziny po godzinie 18:00 odpadają). Bo… COKOLWIEK.

Strasznie to niepoważne. Czy ci ludzie w ogóle chcą sprzedać dom?!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s