Wczoraj jechałem tędy, tych domów jeszcze nie było.

Nauczkę mam: Zdecydowanie NIE NALEŻY umawiać się na oględziny domów po imprezie świątecznej w pracy. Ale od początku…

Przed weekendem obejrzeliśmy pół bliźniaka w bardzo dobrej okolicy = Szybki dojazd do pracy. Przy okazji pozwolę sobie na krótkie rozważania w tym temacie. Na chwilę obecną, korzystną lokalizację nieruchomości wyznacza dla nas odległość od miejsca pracy i stosunkowa łatwość/płynność przejazdu. Pośrednicy jednakże zdają się kierować zmodyfikowaną zasadą: „It is a truth universally acknowledged that a girl of a certain age and in a certain situation in life, must be in want of a husband.”*, z tym że słowo „husband” zastępują słowem „potomstwo”, zakładając, że robię house hunting na podstawie school districts.

W przypadku zakupu domu należy sprawę rozpatrywać przyszłościowo, jestem tego świadoma, noo. Tylko bawią mnie czyjeś założenia na podstawie pierwszego wrażenia i kontaktu.

Ale znowu zboczyłam gdzieś w myślowe chaszcze. Tak więc… Pół domu wyremontowane naprawdę cudnie, kuchnia ładna i funkcjonalna, nano-mikro-łazienka (minus!), jeden pokój do remontu, ogrzewanie wyłącznie kominkowe (wszyscy odradzają mi tę opcję), garaż usytuowany na samym końcu działki (dojazd przez ogródek – duży minus!), wysoka cena (minus… Niestety właściciele nie są negocjowalni.) Wrażenia? W pierwszej chwili byłam zachwycona, potem entuzjazm trochę opadł.

Natomiast w piątek… W piątek miała miejsce wspomniana wyżej impreza. Bardzo udana. Do domu wróciliśmy późno, w bardzo dobrych humorach, na skutek czego następnego dnia (a właściwie już tego samego) wstawało nam się… bardzo, bardzo… ciężko. Szczególnie, że pierwsze ranne godziny oględzin pozostawały jeszcze niepotwierdzone, prawie do ostatniej chwili czekałam na telefon od pośrednika, w końcu zadzwoniłam sama. Przez telefon otrzymałam namiar na domek i… surprise, surprise! Lokalizacja okazała się inna od podanej w ogłoszeniu. Kilka km w tę czy w tę najwidoczniej nikomu nie robi różnicy. Pojechaliśmy, ja-kierowca, tego dnia wybitnie nieudolna blondynka, obok mnie równie nieudolny pilot. Z mapą. Bez nawigacji. Przy okazji: Kupiłam sobie w końcu chytrego mobila z cudną nawi, ale dziecko nie zauważyło, że telefon wymaga karty microSIM. A pozyskanie owej karty wymaga aktualnego, ważnego dowodu osobistego, którego na chwilę obecną również nie posiadam. Tak więc czekam na dowód. I kartę. W rezultacie na razie jestem w posiadaniu dość drogiego tabletu z wi-fi, co mnie także cieszy 😀

Nasza zdolność szybkiego reagowania dążyła tego ranka do zera, także zamiast skręcić to tu, to tam, pojechaliśmy prosto, zrobiliśmy mały objazd, zgubiliśmy się gdzieś po drodze, a na koniec dałam popis mistrzowskiego parkowania. Dom sam w sobie całkiem sympatyczny, mimo iż jest przedwojenną kostką, składa się z 5 pokoi + kuchnia (meble w cenie domu) + łazienka (ładna), w dobrym stanie po remoncie, domek ocieplony, nowe instalacje, duża działka, garażu brak, ale pomieszczenie gospodarcze aż się prosi o zaadaptowanie na garaż. Minusem jest dość uciążliwy dojazd do pracy (korki!), ACZKOLWIEK dla znającego okolicę i wszelakie boczne dróżki czas przejazdu znacznie się skraca.

Drugi obejrzany tego dnia dom znajduje się w okolicy tych PRLowskich szeregówek, którymi zachwycałam się jakiś czas temu. Generalnie w miejsce komentarza mogłabym wstawić MEMa z grumpy cat’em i podpisem „UM… NO”**, ale nie chcę Wam odbierać rozrywki. Dlaczego jestem na NIE? Bo spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu. Bo zaburzona konstrukcja budynku. Bo konieczność przeprowadzenia kapitalnego remontu. W tym wymiany dachu. Pilnie. Bo aktualnie dość dziwne rozwiązania architektoniczne (Kuchnia w piwnicy JEST dziwnym rozwiązaniem.). Bo wysoka, jak na ww. uroki nieruchomości, cena. To wszystko Pośrednik określił jako „Stan budynku: do odświeżenia”. Ma poczucie humoru, muszę przyznać.

Na koniec wkleję linka do ciekawego artykułu:

http://www.realdirect.com/media_coverage/detail/3/how-to-avoid-an-endless-house-hunt/

***

* Film „Pride and Prejudice” (2003)

** Tego MEMa miałam na myśli:

http://cdn.memegenerator.net/instances/400x/36116045.jpg

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s