Źle się dzieje w państwie duńskim

Siedzę tu (z przerwami, a jakżeby inaczej!) już kilka godzin, myśląc nad aktualizacją bloga, lecz, ku mojej (i zapewne Waszej) rozpaczy natchnienie nie przychodzi. Rzecz straszna. Osiągnęłam jakieś pisarskie dno. Dno den. Włączyłam sobie odpowiednią muzykę, pochłonęłam smaczną kolację (Nie mogę chodzić do Lidla, bo jak mawia MDP – wydaję kasę na pierdoły.) i właśnie zauważyłam, że nagminnie używam nawiasów okrągłych. Aż żałość bierze.

W takim razie na podsumowanie kolejnych dwóch obejrzanych domków będziecie musieli poczekać aż do 2014 roku.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s