Hopeless wanderer

Tym razem kompaktowo, bo dzisiejszy dzień został zdominowany przez słowa / wyrażenia takie jak: „przygnębienie”, „zwątpienie”, „brak sensu”. „stres”, „niepewność”, nie tylko w kontekście poszukiwań domu.

Dziś wtorek. Nie lubię wtorków. Nigdy nie lubiłam. Najwięcej lekcji w szkole, najwięcej zajęć na uczelni, najcięższe dni w pracy. Ogólnie blah. Dziś też było nieszczególnie. Po pracy zajrzałam na chwilę do mieszkania, zgarnęłam po drodze MDP i ruszyliśmy w trasę. Mozolnie brnąc do przodu w korkach straciliśmy calutką godzinę, by dotrzeć na miejsce i… wielce się rozczarować. Pół bliźniaka okazało się bardzo szeroko pojętą połówką bliźniaka. Dość ładnie odremontowaną, to prawda, ale z nie powalającym wielkością ogródkiem. Bez garażu. A także bez piwnicy. Moja mina musiała odzwierciedlać stan ducha i wrażenia z oglądanej nieruchomości, gdyż Pośrednik niespecjalnie starał się zachęcać do jej kupna. Kolejny niefunkcjonalny dom i posesja, gdzie nie ma miejsca na przechowanie kosiarki, rowerów, pralki (chyba że w kuchnio-jadalni) oraz całej reszty potrzebnych domowych gratów. Niemożliwe, a jednak.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s