She’s of simple folk, fair and true.

Ostatnio jeden ze sprawdzonej grupy sympatycznych pośredników odradził nam oglądanie pewnego domu, za to zaproponował, abyśmy jeszcze raz przemyśleli nieruchomość, którą – dość niefortunnie – odwiedziliśmy po świątecznej imprezie. Po prawdzie nie jestem pewna, czy w tym przypadku owe poranne spowolnienie reakcji i przytępienie spowodowane niewyspaniem robią w ogóle różnicę. W porównaniu do stanu normalnego, znaczy się. Nie da się bowiem ukryć, że stosowną wiedzą techniczną nie dysponujemy i, choć może nie kręcimy się po nieruchomościach kompletnie nieświadomi, to jednak, w dalszym ciągu, wiele rzeczy nam umyka.

Natomiast wprawne oko WT dostrzeże każdy błąd techniczny, niedociągnięcie, problem skutkujący konsekwencjami w przyszłości. To fascynujące i jednocześnie dość krępujące (dla mnie-blondynki), że to, co dla mnie jest po prostu kilkoma pękniętymi płytkami w kuchni, dla WT z kolei stanowi charakterystyczne pęknięcie, skłaniające go do zejścia do piwnicy i przyjrzenia się kondycji stropu w tym miejscu. Niezbyt optymistycznie rokującej, że tak dodam. Że nierówności stropu w postaci jednej czy dwóch wystających cegieł, zeszlifowane cegły wszystkich ścian oraz ich przebarwienia wskazują na występującą w piwnicy wilgoć, powstałą na skutek braku izolacji budynku. Którą standardowo powinno się zrobić podczas ocieplania budynku. I takie tam inne oczywistości. Taaa.

W tej sytuacji czuję się niczym Wolha:

„Kryna skinęła pokrzepiająco i znikła w kuchni, zostawiwszy mnie sam na sam z moim mózgiem, czyli praktycznie w samotności”

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s