Ninja!

Już dawno przestałam udowadniać wszystkim, że jestem dobrym kierowcą. Bez sensu. Ludzie i tak swoje wiedzą. Obalanie stereotypów przypomina walkę z wiatrakami. Dlatego czasem (naprawdę – czasem) bezczelnie wykorzystuję fakt posiadania obcych blach oraz bycia kobietą (tym puchem marnym, który, jak wiadomo przecież, kierować samochodem nie potrafi!), szczególnie, gdy np. potrzebuję zmienić pas z prawego na lewy przejeżdżając przez środkowy przy okazji 😉 Uśmiecham się wtedy bezradnie, przekazując innym kierowcom dramatyczny sygnał „Ojej, zgubiłam się!” Działa. Zauważyłam, że inni kierowcy również chętniej przepuszczają mnie, gdy chcę włączyć się do ruchu. Jakie to miłe z ich strony.

Dziś zmierzając w stronę kolejnych domów, które skomentuję na blogu w najbliższej przyszłości, dobiłam do niewielkiego korka. Korek w tym miejscu? W sobotę rano? Dziwne. Chwilę później minął mnie policyjny pojazd na sygnale. Wypadek? Powoli sunęliśmy do przodu, metr po metrze. Kawałek przed skrzyżowaniem dostrzegłam dwóch stojących na szosie policjantów, po jednym na każdym pasie, podtykających kierowcom alkomaty. Nie widziałam wcześniej takiej zorganizowanej akcji. Jako że nie miałam bynajmniej powodu do obaw (zero alkoholu, dokumenty w porządku), podjechałam spokojnie i uchyliłam okno, czekając na moją kolej. Policjant podszedł, zerknął na obce blachy, na MDP trzymającego w rękach nawi i uśmiechnął się stwierdzając, że raczej nie dojechałabym tu z miasta X nietrzeźwa 🙂 No raczej nie 🙂 Kolejny dowód (poza tańszym ubezpieczeniem – wysokość składki zależy od miejsca zameldowania właściciela auta) na to, że fajnie jeździć na obcych blachach! 🙂

Tak w ogóle – Nazbierało mi się 5 domów do opisania. Dużo, prawda? Jako że pora już późna, a jutro znowu ruszamy w trasę, zamieszczę tylko krótki komentarz odnośnie szeregówki, położonej w centrum miasta, w tak sympatycznej odległości od mojego aktualnego miejsca pracy, że mogłabym przestawić się na dojeżdżanie do pracy rowerem. I… tak właściwie jest to jedyna zaleta tej nieruchomości w chwili obecnej. Jako że wcześniej mieszkała tam jakaś starsza osoba, w domu przeprowadzono jedynie drobne prace remontowe, plus częściowo wymieniono okna. Od jakiegoś czasu budynek stoi pusty i zaniedbany, aktualnie wymaga bardzo rozległego remontu, na co nie wskazywały zdjęcia i enigmatyczny opis oferty. A cena wysoka. Czyli standard.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s