Pumped up kicks

Wraz z powrotem słoneczka postanowiłam ogołocić moją czereśnię. Część owoców nadawała się jedynie do wyrzucenia, nadgryziona przez szpaki lub spleśniała od długo trwającej pory deszczowej. Na szczęście udało mi się zebrać całkiem sporą miskę i teraz leżę sobie, z półprzymkniętymi oczami, z wypełnionym czeresienkami i tatarem brzuchem (Mentor o mnie pamiętał i zakupił porcyjkę świeżutkiego mięska mielonego specjalnie dla mnie) i od niechcenia coś tu klepię.

Jak niewiele człowiekowi do szczęścia potrzeba.

Przy okazji, wizja kolacyjki staje się coraz bardziej realna 😉 Po czeresienkach zabrałam się bowiem za mycie meblościanki z kurzu i brudu, poszło mi szybciutko, bo mebelki moje, czytaj: w stanie niemal idealnym. Zastrzeżenie w postaci „niemal” odnosi się do wypłowiałych frontów (=Efekt przeniesienia przeze mnie kilka lat temu mebli w bardzo nasłonecznione miejsce – Błąd. Duży błąd), które w rezultacie straciły swój piękny dębowy kolor.

I tak uzbrojona w rękawiczki, szmatkę bawełnianą (nie pozostawia „farfoclów” tudzież innych kłaczków) oraz preparat do odnawiania mebli przystąpiłam do pracy. Preparat fantastyczny jest. Zgodnie z filmikiem instruktażowym, który otrzymałam w e-mailu od producenta (O-M-G! Co za postęp technologiczny! Co za obsługa klienta! Nie mogę się otrząsnąć z szoku. Jeśli będą mnie tak rozpieszczać, jeszcze się przyzwyczaję. A do dobrego człowiek się szybko przyzwyczaja), odnawiacz zawiera rozpuszczalnik, pigment i żywicę. Nabiera się odrobinę tego cudnego specyfiku na szmatkę i okrężnym ruchem rozprowadza po całym meblu (nie miejscowo). Wyschnięte na wiór meble wciągnęły trochę płynu (Na 2 segmenty meblościanki zużyłam może 1/4 pojemnika, wydajne jest cholerstwo), ale jutro jeszcze sprawdzę efekt renowacji i powtórzę zabawę.

Coby nie posądzono mnie o gołosłowność, załączam dość mizernej jakości i na szybko zrobione zdjęcie mebli:

WP_20140604_003

I jak? 🙂 Chyba zacznę przeglądać menu dostępne online.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s