Powrót internetów

Internetowych perypetii ciąg dalszy…

W poniedziałek po południu, jak wspomniałam, zawarłam umowę z lokalnym providerem internetu. Już we wtorek rano miałam telefon z firmy w sprawie umówienia terminu z pierwszą ekipą od infrastruktury. Następnego dnia pognałam prosto z pracy do domu, niedługo potem panowie przyszli, wspięli się na słup, wdrapali na dach i podciągnęli nam wszystkie kable. W czwartek zadzwoniłam do firmy umówić termin z drugą ekipą – od konfiguracji. W piątek nie było niestety wolnych terminów i już zaczęłam gorączkowo myśleć, jak ogarnąć temat w połączeniu z moim wyjazdem na delegację, gdy miły pan z serwisu powiedział, że firma jest czynna w soboty i ekipa przyjedzie do mnie skonfigurować połączenie z internetem.

Waaaaa.

Przed chwilą wyszli. Som internety! I już nie trzeba wymieniać się stickiem!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s