Jellyfish ballet

Droga A.

Bardzo Cię lubię, ale Twojego stolarza wysłałam ostatecznie na bambus.

Od lipca nie szło się z gościem dogadać: Najpierw mętne wykręty, jakoby nie słyszał mnie akustycznie przez telefon, potem długotrwałe zwodzenie co do terminu wykonania biblioteczki. Może będzie gotowe jesienią, może zimą, może w grudniu po południu.

Mając na głowie inne sprawy, naiwnie pozwoliłam czasowi płynąć, a moim książkom spoczywać w spokoju w kartonach walających się po całym domu. Jednak w zeszły czwartek zebrałam się w sobie i zadzwoniłam do pana-na-wszystko-mam-czas, który poinformował mnie, że dodzwoniłam się do UK. Bo on teraz siedzi u syna. I nie wie, kiedy wróci do Polski, za dwa, może trzy tygodnie. Oceniłam, że szanse pozbycia się kartonów w tym roku zmalały nagle do zera.

Ale nic to, Google mój przyjaciel, wpisana fraza „stolarz miasto X” dostarczyła kilka wyników wyszukiwania, wybrałam więc z listy pierwsze lepsze nazwisko, które wpadło mi w oczy, i w piątkowe popołudnie zadzwoniłam do firmy stolarskiej. Biblioteczka na wymiar? Oczywiście, że zrobimy. Kiedy możemy podjechać na pomiar, jutro rano? Nie? To może w poniedziałek po południu?

Z wrażenia zbierałam szczękę z podłogi. It’s too good to be true.

Wczoraj przyjechało dwóch panów, zaprowadziliśmy ich do gabinetu, gdzie na podłodze w dalszym ciągu radośnie wala się sprzęt dotyczący naszego hobby. Jeden z panów rozejrzał się po tym całym burdelu i spytał „O, to Wy też?” Okazało się, że to „swój chłop”. Pogawędziliśmy sobie miło, panowie zrobili pomiary i pojechali. Jakiś czas później pan stolarz zadzwonił ze wstępnym kosztorysem, natomiast przed chwilą odebrałam telefon z potwierdzeniem kalkulacji, terminu wykonania prac oraz informacją o podpisaniu umowy. Jutro.

Szok.

Trzymajcie kciuki, proszę…!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s