Niepotrzebna mi kawa

Przepraszam moich szanownych czytelników, niezadowolonych z poziomu ostatniego wpisu 😉

Jednakże nie jestem przekonana, czy dzisiejsza notka sprosta Waszym oczekiwaniom. Najchętniej podsumowałabym dzisiejszy dzień jednym słowem. 5 liter, słowo zaczyna się na „k”, kończy na „a” i nie, nie jest to „krowa”.

Zamówiłam byłam meble.

Aha, myślicie pewnie, zaczyna się.

A tak. Meble zamówione, termin realizacji usługi: „15-20 grudnia”. Czekałam cierpliwie, nikt się ze mną wcześniej nie kontaktował, zamierzałam przedzwonić dzisiaj, dowiedzieć się, co i jak. Godzinkę temu zadzwonił przedstawiciel firmy, informując mnie, że meble zostaną dostarczone jutro o godzinie 13:00.

O godzinie 13:00, proszę pana, to ja jestem w pracy.

Zwróciłam mu uwagę na bardzo krótki czas powiadomienia mnie, że z uwagi na aktualną sytuację w pracy nie jestem w stanie zwolnić się wcześniej ani wziąć urlopu tego dnia. Ha, zresztą, co ja sama miałabym zrobić z tymi meblami, przecież nie wniosę ich do domu. Zaproponowałam godziny wieczorne w dniu jutrzejszym, ewentualnie dostawę w piątek lub sobotę, w godzinach dla mnie dowolnych.*

W odpowiedzi pan próbował mnie zaszantażować, że firma ma tylko jeden samochód, więc albo dostawa mebli jutro o 13:00, albo w styczniu. Ooo, nie ze mną te numery, Brunner. Nie chwaląc się, wydarłam mu się do słuchawki i wygarnięcie mu, co sądzę o nim i o takim potraktowaniu mnie, trwało dobre 5 minut. Gość trochę zmiękł pod koniec rozmowy i zaczął dukać coś o przesunięciu terminu na godzinę 18:00, o co go przecież od początku rozmowy prosiłam! Niestety, na chwilę obecną nie wiem, czy dostawa faktycznie nastąpi o tej godzinie, gdyż nie usłyszałam żadnego potwierdzenia.

Postraszyłam firmę dalszymi krokami prawnymi z mojej strony, w przypadku nie wywiązania się z zawartej umowy, co później dodatkowo podsumowałam w e-mailu, powołując się na przeprowadzoną rozmowę telefoniczną. Trzeba zbierać dowody przed ewentualnym dalszym postępowaniem…

Odnośnie ostatniego: Punkt 5 warunków umowy określa wysokość odsetek za każdy dzień zwłoki w wykonaniu mebli.

***

* Pomijam już zupełnie kwestię formalności dotyczących zorganizowania gotówki w tak krótkim czasie, szacher-macher między kontami, ustawione limity dziennych wypłat itd. itd. Takie tam drobiazgi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s