Dawniej było gorzej. Dzieci znajdowano w kapuście

Wreszcie zawitała do nas wiosna. Wczoraj wróciliśmy stosunkowo wcześnie do domu, tzn. świeciło słońce i było jeszcze ciepło, postanowiliśmy więc spontanicznie zajrzeć do naszego ogrodu.

Po otwarciu drzwi zewnętrznych przywitał mnie dziki ryk zza płotu: Dziecię sąsiadów właśnie wydzierało sobie z piersi płuca w poczuciu jakiejś straszliwej krzywdy. Dziecina jest chłopczykiem w wieku lat, bo ja wiem, czterech, pięciu może, o niezwykłej sile płuc: Darł chałapkę z dobrą godzinę, podziwiam jego wytrzymałość i konsekwencję w zachowaniu. Jednak w porównaniu z niewiele starszą, a znacznie bardziej poukładaną siostrą prawdziwa z niego drama queen.

Mężczyźni, zapowiadam Wam, degenerujecie jako gatunek.

Lecz cóż, wrzaski zza płotu są niechybną oznaką, że sąsiedzi przetrwali zimę, wiosna w pełni i czas zabrać się za prace ogrodowe. Zaopatrzona w rękawiczki, wiaderko i różne drobne utensylia ogrodowe wyruszyłam ogarnąć pozimowy chaos. I w tym momencie pojawił się pewien szkopuł: Z moją nikłą wiedzą ogrodniczą, jak odróżnić miłą dla oka lub smaczną dla podniebienia roślinkę od zwykłego chwastu, hm?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s